niedziela, 18 stycznia 2026

TEKST 36 - IDŹ ZA GWIAZDĄ W SWOIM SERCU

Stoję w twoim cieniu
Gdy ty się pławisz w lśnieniu
chcesz by wszystkie oczy patrzyły na ciebie
a ja tylko pomagam w potrzebie 
zawsze stoję krok z tyłu
zasłonięty chmurą pyłu
pyłem ograniczeń się krztusze
w nieznanym kierunku się nie rusze 

Lecz te czasy z wiatrem przeminęły
rozwiane przez wiarę wzleciały i zniknęły
gwiazda mi w sercu się rozpaliła
drogę w sercu oświeciła
widzę wszystkie drogowskazy
ustanowiony przez siebie zakazy
gwiazda moja oświetla mój czas jak noc w pełni księżyc
gdy usuniesz ograniczenia to aż chce się żyć

Jesteś gwiazdą którą masz w sercu
wszystko może być jak ze snu
gdy śmiało za nią pójdziesz
do rozwiniętego dobra dojdziesz
a los ciebie wszystko wynagrodzi 
gdy nikomu nie będziesz szkodzic
więc możesz błyszczeć na scenie
pewność siebie mając w cenie

Mam kawał życia 
Mam talent
Mam życie
Mam wiele do odkrycia

piątek, 2 stycznia 2026

TEKST 34 - FUCKIN NEW YEAR!!!

Badz mym nowym rokiem
Badz jego urokiem
Przez kolejny rozdział
ktory nam bóg dał
więc wrzućmy szybsz bieg
niech przy nas topnieje śnieg
Przyszła nowa era
gdy wszystko idzie od zera
Nie ważne co się działo
teraz nowe nastało
wszystko może się zdarzyć
więc śmiało można marzyć

Pociąg nowej relacji
na ciebie czeka na stacji
kursuje przez cały rok
więc wsiadaj bez żadnych zwłok
mimo strachu cienia
co niesie ciężkie wspomnienia
to czekają nowe wrażenia
wyrzuc balast ci ciążacy
niech bedzie smieciem ginącym
bo nowy rok czekający
nową przygodą jest sycący
otrzej z czoła pot spływający

Chodz przyszlosc to nieznane
nie wiadomo czy wszystko bedzie udane
mozna brac zycie garściami
mimo iż zmartwienia są między nami
Czy nowy to rok miesiąc
idz przed siebie szczęście rwąc
i zachowaj je na trudne chwile
by ci się zrobiło milej

Hej hoł
Come on go

Yeah! Yeah!! Yeah!!!
Are ready? Let's go

TEKST 33 - CHCIAŁBYM

Wypuszczam wszystkie demony złego  czasu, ich byt się kończy.
Niech ta batalia zła i dobra się zakończy.
Będę świętować nowy czas do samego rana,
Nowa era  w mojej duszy będzie bardziej udana.
Smakiem szampana zabijam całe zło,
Opróżniam do pusta z szampanem szkło.
W szampańskim nastroju jak basenie tone
Szampan i szaleństwo to artefakty święcone.
W tej godzinie resetują do czysta  moją duszę 
Dziś koniec, przerywam tą podłą katuszę

Zło w butelce od szampana zamykam,
Niech tam przepadnie a ode mnie znika.
Zwycięska nad sobą jest moja mina,
Zamknę przeszłość w butelce niczym dżina.
Wszystko co przeżyłem niech mój umysł porzuci,
Zamilknie na wieki i nigdy już  nie wróci.
Otworzyła się przede mną wielka biała księga
My life -  postaram się by to była potęga.
Szczęściem ten niepoznany czas zapisze
W rozdział zdarzeń i przygód z pewnością wpisze.

Nie wiem co przyniesie los,
może dostanę pięścią w nos
że los się odmieni głęboko w to wierzę,
Bogu serce, ciało i duszę zawierze.
Gdy trzymasz się miłości wiary i nadziei
życie do końca nigdy ci się nie wykolei.
Wiem że trzyma się mnie mój Anioł Stróż,
Nawet gdy ostatni zaufany wbije mi w plecy nóż.

Chciałbym być wolny tak bez demonów
nie czuć ich ostrych jak brzytwa ogonów,
być normalny lecz wyjątkowy,
toczyć już zawsze beztroskie rozmowy.