niedziela, 24 sierpnia 2025

TEKST 16 - SZKLANE SERCE

 Pluje sobie prosto w usta
z obrzydzeniem patrzę do lustra
widzę w sobie błędów wiele 
nie jestem swoim zbawicielem
co dzień za siebie umieram że wstydu
stałość we mnie ani widu 
ciągne za sobą błąd za błędem 
co na mnie czeka za zakrętem

Mały kontakt mam ze światem
krwawię w sobie wiosną latem
Jestem sobą - co za wstyd 
nie rozumie tego nikt
chodź próbuje być normalny
zaraz jestem niewidzialny 
bo na słońcu czy też w cieniu
budzę strach i niesmak w otoczeniu

Jestem ofiarą siebie samego 
zaraz wam powiem czemu i dlaczego 
siedzi we mnie drogi kat 
Mnie nie puszcza z poza krat
chce się wyrwać milion lat
lecz przez zbitkę moich wad
trzaska we mnie winy wat
w moim sercu niszczy ład

Moge  sprobować się skleić
na nowo z życia się weselić
lecz stare pęknięcia 
ani za pomocą zaklęcia
ani za pomocą fachowego  obięcia
w szczęściu nie znikną
z czasem nie zaniką
Takie życie. Sorry

Serce szklane 
w mak roztrzaskane
życie ukryte
szczęście rozbite
dłonie krwawiące
łzy z oczu lecące

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz