wtorek, 15 lipca 2025

TEKST 11 - Z NIENAWIŚCI DO ZUS-U

ZUS mi niszczy tło
siła rozbita jak szkło 
ZUS to czyste zło
obraz piekło łohoho

To nie miejsce przeznaczenia
lecz kraina mroku, cienia
zawsze wszędzie ciebie znajdą 
nie spodziewasz się jak ciebie zajdą
jedyne miejsce gdzie się nie wybierasz
lecz i tak tam docierasz
nie ukryje cię pierścień z Mordoru
walka z tym wrogiem to nie kwestia wyboru
Jesteś tutaj czy nad morzem 
w walce nic ci nie pomoże
tutaj wygra tylko siła
oby zawsze z wami była 

To są inne istoty
przez które mam kłopoty
Są jak obca rasa
Dla których liczy się tylko kłopoty
chodzące banknoty w Kielcach i garniturach
Jedna to małpa a drugi krnąbrny burak
niby mądrzy a wszystko robią byle jak
w całym swoim istnieniu idą na znak
możesz wejść szczęśliwy a wyjdziesz wkurwiony
przez ZUS-owską ,,miłość" będziesz z mdłości mdłości
Zaplodnią cię niechęcią do siebie
nie pomogą człowiekowi w najpopularniejszej potrzebie

Ten opis który tu widzicie to o ZUS-ie
wszyscy go znają i z tamtą spis*dalają
On wciska kity tu i tam
Świat rozpierdalając tu i tam
Wszyscy - ja też to uczucie znam
szczerze każdy też powinien znać
uczucie jak to z ZUS-em jest wygrać

ZUS - Poje"us
Z ZUS-u  spierdal*aj
ZUS- Gardzić
ZUS - Udręka

Z - Zajebać
U - Udusić
S - Spalić 

__________________________________________________

Wiersz nie ma na celu zrobieniu fizycznej krzywdy groźby lub dopuszczenia się zbrodnii lub czynu zabronionego

sobota, 12 lipca 2025

TEKST 10 - NIESTABILNOŚĆ

Zbuduj coś między skalami niestabilnymi
wszelkimi decyzjami gupiki
wydają się one mądre lecz są potępiane
chodź były zawsze przemyślane
koronki zawsze odpowiednio dobieran 
Moje  ,,Tak" jest na ,,Nie"
i tak tak w swych pomysłach tkwię
może kiedyś zdobyć śmiałość posklejać jedno z drugim w pełną całość
Zwykle tworzę jakieś códa 
Czy kiedykolwiek mi się uda?

Wiatr mi wieje w twarz pod prąd
mówiąc szmerem spadaj stąd 
lecz ten prąd mnie nie porazi
mrzawka chłód mnie nie zrazi
można pozbawić mnie steru
lecz nie stracę charakteru


Moja praca się rozwali
Bóg jej nawet nie ocali
mogę próbować wciac od nowa
lecz tak toczy się rozmowa
że gdy ja mówię ,,Tak" życie mówi ,,Nie"
bo takie moje przeznaczenie
los ma na mnie uczulenie 
Jak w tym czymś mam co zbudować ?
Czy się do jaskini schować?
Czy się całkowicie poddać?
Wiem że nie przestanę się bać

Wiatr mi wieje w twarz pod prąd
mówiąc szmerem spadaj stąd 
lecz ten prąd mnie nie porazi
mrzawka chłód mnie nie zrazi
można pozbawić mnie steru
lecz nie stracę charakteru

wtorek, 8 lipca 2025

TEKST 9 - ZA GRANICĄ RUTYNY

Gdy za dużo się zadziało
chcę schować moje ciało 
osłonić się w zieleniec
gdzie rządzi siła cieni
trawy wciąż wysokie
pustki wokół szerokie
zostawiają mnie samego
właśnie pragnę tego
niech kamień trosk się odczepi
gdzieś w podziemiu się zaczepi

to moja jest idyllla
wyjątkowa chwila
cisza mnie nie ocenia
w oazę spokoju przemienia
ptaki pieśń śpiewają
trawy szumem grają
Jezioro czystość odbij
gdzie w głębi przemija
zostawię je na dnie
skąd nigdy ich nie wyjmę

Zew przygód daje znać
by wszystko to je*ać
zostawić ulice głośne
i kamienice nieznośne
wejść w trawy zarośnięte
zerknąć na miasta rozbłyśniętw
co nocą mienia się bursztynem
one mają na sobie obowiązków lawinę
Ja dziś umywam ręce
bo chciałbym czegoś więcej 

piątek, 6 czerwca 2025

TEKST 8 - BĄDŹMY DLA SIEBIE

Siostra dla siostry  razem 
Gdy dostaniesz w oczy gazem
jeszcze w nie palce wsadzi
to on cię przeprowadzi
złapie ciebie za dłoń
od wroga zabierze broń
Twój brat zawsze będzie przy tobie
towarzyszyć we wspólnej rozmowie
będą cię wspierać jego oczy
nie ważne co cię zaskoczy
Czy w przyjaźni czy miłości
bedzie przy tobie  w smutku i radości 

Brat dla Brata obecny
Przy nim możesz czuć się bezpieczny
poklepuje cię po ramieniu
Kiedy znajdziesz się w cierpieniu
A gdy wróg wnet ciebie goni
zawsze ciebie obroni
piątkę ci przybije
twoją smutną rutynę zabije
wbije do bramki z tobą gola
pójdzie na koncert rock and rolla
Jeśli gracie do jednej bramki

Każdy dla kazdego, dla wszystkich wszyscy powinni być ci ludzie dalecy co bliscy
świat jest zbyt mały
by w nim tworzyć podziały
razem się zlaczmy 
miłością polączmy
dotknij swoich dłoni 
kiedy jedno łzy uroni
a głos krytyki w uszach dzwoni
bądźmy razem jak w terapi
gdy umysł nasz coś trapi

wtorek, 20 maja 2025

TEKST 7 - KULĘ SIE W SOBIE

Zostaw mnie depresji na pożarcie
mojego ciała przez doświadczenia rozdarcie
chciałem być inny mieć nowsze wydanie
lecz to tylko było udawanie
pewnością siebie jakbym zdobywał świat
i wyzbył się z przeszłości wad
więc pnij się w góre łap życia szczyt
ja tu zostaję taki zwykły nikt
tańcz i żyj wokół słońca promieni
ja zostanę dookoła własnych cieni
nikt nie jest mi wierny jak one
szanse na szczęście mam znikome
Barwy ciemności są na siebie nałożone

Miej swoje szczęście i pnij nim się w górę
ja pozostaje za swoim murem
szczęście zamknięte w więzieniu
uśmiechy schowane w cieniu
idę poważną doliną
z moją niezmywalną winą
wąwóz co zamiast zieleni ma ciernie
uciekam przed nimi aktywnie rozpuszczam się gdy siedzę biernie
Czy wyleczy mnie boże ciepło
we mnie już dawno coś pękło
zostaje mi mieć nadzieję 
na razie chaos się dzieje

Widzę innych osiągnięcia 
Szczytu życia dotknięcia
Ja w miejscu tylko stoję
gdyż spróbować się boje
stracę życie na czekanie 
aż lepszy czas nastanie
Zostaje mi tylko się kulić
w zakamarkach ciemnych ulic
gdzie depresja mnie otula
Śmisło możesz iść do przodu
Ja tu zostanę umierając z głodu


czwartek, 8 maja 2025

TEKST 6 - SKRZYDŁA KRWAWIĄCE

Skrzydła żyletką podcięte
uśmiechy w grobie zaklęte
duma z siebie zdławiona
przeszłość krwią ubarwiona
odbicie pęka w udrękach
smutek słychać w smutnych piosenkach
kolory wypłowiałe
umysły oczadziałe
pozbawione porządku
i zdrowego rozsądku

Rany solą posypane
ogniem przypalane
strzępy skóry zdarte
słowa beztroski wydarte
dotyk ciepły - zamrożony
lęk drżący wzbudzony

Polecę chodź by na skrzydłach krwawiących 
W ustach mając śpiew skrzeczący
Jak nicość czarne oczy
gdzie tylko ma dusza może wskoczyć
zostawiam obłok popielaty
gdyż los mnie spisał na straty

Lecę skrzywiony lecz po swojemu
ku przeznaczeniu swemu
gdzie jeszcze jego końca nie widać 
Nie zawsze dane drogę mi znać 
lecz możesz skrzydła mi  podciąć
ku niebu zawsze będę się piąć

środa, 30 kwietnia 2025

TEKST 5 - CZY WAZNR SA PIENIĄDZE? NIE SĄDZE

Ilość pieniądza 
człowieka osadza
chodź zależnym nie chcesz być
pieniądz potrzebny co tu kryć
każdy bez sensu za nim goni
i bez zastanowienia go trwoni
i jest zachowaniem idioty
gdy zabijasz za 10 złoty 
złotówka rządzi tym chorymi czasami
wolimy ją mieć i być sami
bo uczucia innych to czas przeszły
ze przeszłymi latami do lamusa odeszły

Niech każdy zrozumie jak umie
że hajs nie przyda mu się w trumnie
Wszystko to przepadnie w  obcych rękach 
podczas gdy ty umierasz w udrękach
wszystko zostaje tylko na ziemii
niech każdy dzisiaj życie  doceni
i znajdzie radość w rozmowie
każdemu serce niech dobrze podpowie
rozwijajmy duszę bo tam jest siła
ona się z nami narodziła
z nami z tego świata odejdzie
przez nieznane krainy zaświatów przejdzie

Jeśli masz hajsu wiele podziel się z innymi
ludźmi jak ty takimi samymi
niektórych los kieruje w stronę biedy
gdzie brak na podstawowe potrzeby
są białaczki i nowotwory
oraz inne świata Zmory
nie patrzmy na to co zbieraliśmy przez lata
zróbmy dobry uczynek dla siostry i brata
gdy znajdzie się w potrzasku i potrzebie
gwarantiujesz będziesz miał zasługę w niebie

Pieniądz nas hipnotyzuje
dookoła wszystko psuje 
trochę metalu i jakieś banknoty
cenniejszy jest charakter złoty
jeśli stawiasz hajs ponad miarę 
nie masz serca ani człowieczeństwa wcale
Rozdawaajmym życia karty
gdzie pieniadz nie jest nic wart
ani kłótni ani wrogości
kierujmy się prawem miłości
ręce z uśmiechem sobie podajmy
zamiast pieniędzy rzeczliwosc dajmy

TEKST 45 - MIŁOŚĆ I WIARA

Tancze w lesie pieśń mnie niesie ponad drzewa biegne chodz nie uciekam tam gdzie płynie miłości rzeka Biegnę miękko stąpam lekko Bóg ...