Oddalam się od strefy sajgonu
od domów i aut ogonów
milkną jak głośna muzyka
która w przestrzeni gdzieś znika
by się rozejść po przestrzeniach wielu
jak goście na czyimś weselu
a z zamkniętymi oczami zostałem ja
I mnie kojąca cisza
Dzięki ciszy żyje od nowa
jakby od niej płyneły słowa
,, Spokój w duszy to jest to
co znieczzuli całej zło"
Posłusznie tych słów słucham
lecz ze spokojem ducha
Cisza często jest jak złoto
nie okrywa się chołotą
Serce gra mi muzyke
z dźwiękiem kroków idąc chodnikiem
Gdybym zawzze i wszędzie umiał
wtedy prędzej bym zrozumiał
Co mają mi do przekazania
wyrobiłbym pozę przetrwania
By dożyć w miejskim syfie
Człowieka z człowiekiem bitwie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz