środa, 1 kwietnia 2026

TEKST 43 - BALLADA O ZNIECZULICY


Świat to znieczulica słuchaj człowieku,
choroba dwudziestego pieerwszego wieku.
Mogłeś komuś pomóc nic nie zrobiłeś.
Czasem zrobisz komuś krzywdę by się bawić,
lecz niektórych rzeczy nie da się naprawić,
więc miejmy odrobine wspomożenia
prawdziwe szczere odruchy sumienia.

Niektóre bajki uczą tej mocy
by udzielic innym prawdziwej pomocy.


Ktoś przy ulicy leży co raz bardziej zimny,
Śmierć mi śpiewa pogrzebowe hymny.
Uczucia bólu już nie pokonam
,,Nie otrzymam pomocy prędzej skonam".
To nie zacisze, to środek miasta
ranny chłopak sytuacja jest jasna
leje się obok niego kałuża krwi
twarz jego biała z bladości
w oczach ma błagalne spojrzenie
w myślach pełne rozżalenie
wszyscy bezczelnie go omijają
robią zdjęcia a nie pomagają
a on płacze z bezradności
wystarczyło by trochę litości
wykonanie telefonu na numer alarmowy
tamowanie rany, wspierające rozmowy
słychać tylko szepty pod nosem
że mówi co raz bardziej zimnym, martwym głosem.
Oddala się żyxie, oddalają marzenia
Odchodzi w nieznaną kraine cienia
po wszystkim dopiero ktoś otrzeżwiał
zrozumiał sytuacje, karetkè wezwał
,,Pomóc mu chyba trzeba".
Jest już za późno on poszedł do nieba
Jego ciało sztywne ma zimne dłoń
lekarz obojętnie stwierdza zgon
razem z całym tłumem odeszła jego dusza.

Świat to znieczulica słuchaj człowieku
choroba dwudziestego pieerwszego wieku
mogłeś komuś pomóc nic nie zrobiłeś
czasem zrobisz komuś krzywdę by się bawić
lecz niektórych rzeczy nie da się naprawić
więc miejmy odrobine wspomożenia
prawdziwe szczere odruchy sumienia

Niektóre bajki uczą tej mocy
by udzielic inny prawdziwej pomocy
więc bądźmy jak ,,Braci koala" para
co zawsze innyn pomóc sie stara
może to co pisze tu jest naiwne
gdy czytasz to myślisz ,,To jest dziwne"
lecz lepiej mieć emocje i się trochę z innymi liczyć
bo po cholere żyć w jakiejś chorej znieczulicy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TEKST 45 - MIŁOŚĆ I WIARA

Tancze w lesie pieśń mnie niesie ponad drzewa biegne chodz nie uciekam tam gdzie płynie miłości rzeka Biegnę miękko stąpam lekko Bóg ...